OD NOWA - Strona główna
 :2020: :2019: :2018: :2017: :2016: :2015: :2014: :2013: :2012: :2011: :2010: :2009: :2008: :2007: :2006: :2005: :2004: :2003: :2002: :2001:

HISTORIA



JAZZ Od Nowa Festival 2008



22 - 23 lutego (piątek - sobota), godz. 20:00






22 lutego (piątek), godz. 20:00


CONTEMPORARY NOISE QUINTET

Kuba Kapsa – fortepian
Tomek Glazik – saksofon tenorowy i barytonowy
Wojtek Jachna – trąbka
Patryk Wecławek – kontrabas
Kamil Pater – gitara
Bartek Kapsa – perkusja




W postmodernistycznym zalewie hybryd artystycznych nie dziwią trendy polegające na fuzji stylów tak, zdawałoby się, odległych, jak avant-jazz i post- czy nawet hard core punk – patrz dawna nowojorska „no wave” i kontynuujący jej tradycje krąg Knitting Factory albo rodzimy ruch yassowy orbitujący na przykład wokół bydgoskiego „Mózgu”. Często występował tam działający w latach 1994-2003 zespół Something Like Elvis z Szubina, znany na międzynarodowym forum hard core i tzw. noise rocka, a jednym z firmowych zespołów tego klubu był swojego czasu 4 Syfon. Stąd też, na zasadzie swoistej „mózgowej” logiki, Bartek Kapsa (perkusja) i jego brat Kuba (fortepian) po rozpadzie SLE nawiązali współpracę z czołowym „syfonem” w postaci Tomasza Glazika (saksofon tenorowy i barytonowy), tworząc w efekcie Contemporary Noise Quintet. Składu dopełniają trębacz Wojciech Jachna, gitarzysta Kamil Pater i kontrabasista Patryk Węcławek (podobnie jak Glazik i Jachna, równolegle grający w coraz głośniejszym ostatnio zespole Sing Sing Penelope, słuchaczom Jazz Od Nowa Festival znanym z poprzedniej edycji imprezy).

Działalność zespołu zaowocowała, jak na razie, jedną płytą, Pig Inside the Gentleman (2006), pozytywnie ocenioną przez rodzimą prasę (m. in. „Przekrój”) i radiosłuchaczy (czołowe miejsce w plebiscycie Programu III PR na płytę roku). W najbliższych planach CNQ ma występy na festiwalach Warsaw Summer Jazz Days i Jazz Jantar, oprawę muzyczną spektaklu Zaśnij teraz w ogniu, przygotowywanego przez znanego reżysera młodego pokolenia, Przemysława Wojcieszka, dla wrocławskiego Teatru Powszechnego, a nade wszystko – premierę kolejnego albumu, zainspirowanego niemym filmem z lat 1920-tych pod tytułem Picadilly. Nie darmo przecież muzykę zespołu określa się jako fuzję pulsującego post-punkową energią jazzu, swobodnej improwizacji i muzyki filmowej, z którą mogą się kojarzyć raczej niespodziewane w tym kontekście liryczne pasaże pianina (warto zresztą przypomnieć, że debiutancki album drugiego z wspomnianych wyżej protoplastów CNQ nosił tytuł... Jestem w kinie). Przybywszy zatem na Jazz Od Nowa Festival do „sali projekcyjnej” klubu „Od Nowa”, miejmy nadzieję na zajmujący seans muzyczny – według scenariusza z najnowszej płyty.


URSZULA DUDZIAK SUPERBAND

Ula Dudziak – śpiew
Jan Smoczyński – fortepian i akordeon
Tomasz Krawczyk – gitara
Daniel Biel – kontrabas
Artur Lipiński – perkusja



W historii cywilizacji amerykańskiej od oświeceniowych czasów Benjamina Franklina funkcjonuje pojęcie self-made mana, czyli człowieka , który wszystko zawdzięcza sobie. Wydaje się, że jednym z lepszych współczesnych przykładów tego zjawiska mogłaby być, jako self-made woman, Urszula Dudziak. Urodzona w wiosce beskidzkiej pod zgoła nie licującą z duchem amerykańskiego optymizmu nazwą Straconka, w kwiecie wieku z powodzeniem odnalazła się na nowojorskich salonach nie tylko muzycznych (jako partnerka życiowa znanego pisarza Jerzego Kosińskiego).
Z nazwisk muzyków, z którymi miała do czynienia, można bez mała ułożyć przewodnik po różnych stylach jazzu – by wymienić tylko Wyntona i Branforda Marsalisów, Herbie'go Hancocka, Dizzy'ego Gillespie'go, Gila Evansa., Archie'go Sheppa, Lestera Bowie'go czy, w obszarze jazzu europejskiego, Vienna Art Orchestra. Dodać tu należy artystów z kręgu pop w rodzaju Stinga oraz jazzmanów rodzimych – od Krzysztofa Komedy przez pierwszego męża Michała Urbaniaka po Adama Makowicza, z którym w 1972 roku nagrała album Newborn Light, w prestiżowych kręgach krytyki amerykańskiej uznany za wydarzenie. Pamiętajmy wreszcie, że artystka nie ogranicza się do jazzu i okolic, wykonując repertuar klasyczny (J. S. Bach, Chopin, Paderewski) albo stylizacje ludowe (na przykład we współpracy z inną ambasadorką polskiego jazzu w USA, Grażyną Auguścik). Tak odmienne rejony sztuki dźwięku penetruje z dużą swobodą, dzięki świetnej intonacji, niecodziennej skali (pięć oktaw) i pomysłowemu wykorzystaniu nowoczesnej elektroniki na rzecz swoistej polifonii wokalnej. Pod tym ostatnim względem bywa porównywana z Bobby'm Mc Ferrinem, z którym, jakże by inaczej, też współpracowała.

Na Jazz Od Nowa Festival wystąpi na czele Urszula Dudziak Superband, czyli z towarzyszeniem pianisty i akordeonisty Jana Smoczyńskiego, od 2001 kierującego własnym Jan Smoczyński Trio, gitarzysty Tomasza Krawczyka, perkusisty Artura Lipińskiego i kontrabasisty Daniela Biela, współpracującego też z innym bohaterem niniejszego zlotu w ramach Artur Dutkiewicz Trio. Trudno na razie powiedzieć, którą stronę swej bogatej osobowości artystka objawi toruńskiemu audytorium, zważywszy jednak na iście gwiazdorską obsadę tegorocznej edycji wspomnianego festiwalu, jej udział trzeba uznać za tyleż logiczny, co wysoce pożądany.




PETER BRÖTZMANN QUARTET

Peter Brötzmann – saksofon tenorowy, klarnet
Mikołaj Trzaska – saksofon altowy, klarnet basowy
Peter Friis Nielsen – gitara basowa
Peter Ole Jorgensen – perkusja



Międzynarodowa pozycja polskiego jazzu jest faktem już od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, czyli od nagrań kwartetu Namysłowskiego dla Decca Records albo muzyki Komedy do pierwszych filmów Polańskiego kręconych na Zachodzie – tym bardziej więc cieszy, że pozycję tę nadal umacniają owocne kontakty zagraniczne rodzimych jazzmanów młodszych generacji. Dobrym przykładem jest tu Mikołaj Trzaska, saksofonista i klarnecista basowy, dobrze znany publiczności Jazz Od Nowa Festival - na przykład z udanego występu w 2003 roku razem z braćmi Olesiami i cenionym avant-jazzowym trębaczem francuskim, Jeanem-Luc Capozzo. Jeszcze jako członek Miłości Trzaska miał okazję grać z legendą amerykańskiego free jazzu, Lesterem Bowie'm. - później zaś nawiązał współpracę z europejskim muzykiem porównywalnej miary, Peterem Brotzmannem, co w 2005 roku zaowocowało płytą Malamuth. Dwa lata wcześniej wraz z Duńczykami Peterem Friis Nielsenem i Peterem Ole Jorgensenem założył trio, którego jedyny na razie album, Volume: Aeter, w ankiecie Diapazonu (najpopularniejszego polskiego portalu jazzowego) uznano za płytę roku 2007. Koncert na tegorocznej edycji „Jazz Od Nowa Festival” pod szyldem Peter Brotzmann Quartet będzie czymś na kształt syntezy tych dwóch interesujących wątków poczynań ambitnego muzyka z Gdańska.

Wystąpi on, jako się rzekło, w towarzystwie Nielsena, zaliczanego do czołówki europejskich gitarzystów basowych, współpracownika takich tuzów free jazzu albo tak zwanej nowej muzyki improwizowanej, jak saksofoniści John Tchicai i Evan Parker, legitymującego się podobnymi koneksjami perkusisty i producenta Jorgensena oraz firmującego całe przedsięwzięcie mistrza „teutońskiego” stylu artykulacji jazzowej (wedle brytyjskiego krytyka Richarda Williamsa). Zarazem jednak Brotzmann to muzyk niezwykle wszechstronny, a w skali światowej wręcz rozchwytywany. Zacząwszy od grania w zespołach dixielandowych pod koniec lat pięćdziesiątych, w dekadzie następnej zwrócił się ku free jazzowi, występując z Donem Cherry'm, Cecilem Taylorem czy Globe Unity Orchestra, pierwszym europejskim awangardowym big bandem. Nie pozostał wszakże obojętny na uroki innych stylów: w latach osiemdziesiątych udzielał się, obok m.in. słynnego basisty i producenta Billa Laswella, w nowojorskiej grupie Last Exit, nowatorsko łączącej free jazz i... heavy metal, a w dekadzie następnej założył aż dwa zespoły: międzynarodowy kwartet Die Like a Dog i Tentet z udziałem awangardowych muzyków chicagowskich w rodzaju Kena Vandermarka czy Joe'go Mc Phee. Jego występ na Jazz Od Nowa Festival na pewno będzie wyjątkową w dotychczasowej historii imprezy atrakcją dla amatorów ekstremalnych, nie tylko jazzowych emocji.






23 lutego (sobota), godz. 20:00


DAMAGE CONTROL

Adam Bałdych – skrzypce elektryczne
Paweł Tomaszewski – instrumenty klawiszowe
Piotr Żaczek – gitara basowa
Cezary Konrad – perkusja



Przez supergrupę, jak wiadomo, należy rozumieć zespół składający się z wykonawców szeroko znanych i wysoko cenionych, czasem sztucznie kreowany przez magnatów przemysłu muzycznego w doraźnych celach komercyjnych. W przypadku kwartetu Damage Control, w materiałach (auto)promocyjnych reklamowanego właśnie jako supergrupa, ten ostatni wzgląd zapewne odpada – tym większe znaczenie muszą więc mieć w tej mierze dotychczasowe dokonania jego członków.

Adam Bałdych to obiecujący skrzypek młodego pokolenia, jedyny reprezentant Polski na indonezyjskim festiwalu JakArt, współpracownik znanych muzyków w rodzaju perkusisty Zbigniewa Lewandowskiego, basisty Wojciecha Pilichowskiego czy gitarzysty Marka Radulego, a także stypendysta prestiżowej uczelni amerykańskiej Berklee College of Music. Pianista Paweł Tomaszewski to, między innymi, laureat Grand Prix festiwalu Bielska Zadymka Jazzowa 2006 oraz współpracownik Zbigniewa Namysłowskiego i Erica Marienthala. Piotr Żaczek, jako ceniony basista sesyjny, grywał zarówno z wykonawcami jazzowymi (Anna Serafińska, Ewa Bem), jak i z artystami pop (Edyta Górniak, Natalia Kukulska) - na czele własnego zespołu Mutru odnosi zaś znaczące sukcesy na rynku fonograficznym. Cezary Konrad, najbardziej chyba w tym gronie godny miana „supergrupowicza”, jest natomiast prawdziwą instytucją polskiej perkusji jazzowej: od lat na czele ankiet popularności, a na estradzie i w studiu nagraniowym u boku takich sław, jak Randy Brecker, Didier Lockwood, Pat Metheny, Deborah Brown czy nieodżałowany Andrzej Kurylewicz. Razem proponują - jak czytamy dalej w materiale promocyjnym - „niezwykle ekspresyjne połączenie nowoczesnych nurtów muzycznych”, jak na przykład... „muzyki jazzowej z fusion”.

Brzmi to dość enigmatycznie – są wszakże podstawy, by zakładać, że muzycy Damage Control godnie się odnajdą na poziomie Jazz Od Nowa Festival, w tym roku wyjątkowo wysokim.



SKOLIAS-DUTKIEWCZ DUETT

Jorgos Skolias – głos
Artur Dutkiewicz – fortepian



Noel Akchote, wybitny awangardowy artysta francuski, ze względu na fascynacje muzyczno-filmowe chyba dość bliski muzykom Contemporary Noise Quintet, zawsze podkreśla, że jego ulubioną formą muzykowania jest granie w duecie – co zbliżałoby go zarazem do jakże odległych w sensie profilu twórczego Jorgosa Skoliasa i Artura Dutkiewicza. Pierwszy z nich, mimo greckiego rodowodu od zawsze kojarzony ze śląskim środowiskiem muzycznym, w ciągu długiej i ciekawej kariery współpracował zarówno z bluesowym Krzakiem i blues-rockowym Dżemem, jak i z zespołami mniej czy bardziej umownie klasyfikowanymi jako jazzowe (Tie Break, Spisek Sześciu, Young Power czy nawet Osjan) – najbardziej regularnie i, być może, najchętniej udzielał się jednak właśnie w duetach. Najczęściej towarzyszyli mu wówczas jazzmani: puzonista Bronisław Duży, pianista Bogdan Hołownia (szczególnie bliski słuchaczom z grodu Kopernika) czy, ostatnio, Artur Dutkiewicz. Ten ostatni – podobnie: podczas nieco krótszej, choć równie interesującej kariery grywał elektrycznego bluesa w zespołach Tadeusza Nalepy bądź Carlosa Johnsona, a z akustycznym Artur Dutkiewicz Trio udanie prezentował jazzowe transkrypcje tematów Hendrixa i Niemena, najdłużej (1986-1996) i chyba najbardziej efektywnie udzielał się wszakże w duecie z saksofonistą Tomaszem Szukalskim (współpracował też z Grażyną Auguścik czy z gwiazdą tegorocznego Jazz Od Nowa Festival Urszulą Dudziak, a jako solista zabłysnął na przykład dzięki transmitowanemu przez radio recitalowi podczas targów MIDEM w Cannes w 1988 roku). W towarzystwie Skoliasa podąża tradycyjnym szklakiem standardów, wykonując między innymi „My Funny Valentine”, „God Bless the Child” i hendrixowski „Little Wing”, swojego czasu grany też przez Artur Dutkiewicz Trio i duet Skolias-Duży. Znając klasę oraz inwencję obu muzyków można zakładać, że na festiwalowej scenie „Od Nowy” standardy te zabrzmią zgoła niestandardowo – w dużej mierze dzięki wokalistyce Skoliasa, który, jako bodaj jedyny w Polsce, od dłuższego czasu udanie próbuje przetransponować na grunt jazzowo-bluesowy technikę śpiewu wielogłosowego alias harmonicznego (równoległe prowadzenie trzech linii), w którym celują ludowi artyści z syberyjskiej Buriacji czy Tuwy (Huun-Huur-Tu).


TOMASZ STAŃKO NORDIC QUARTET

Tomasz Stańko – trąbka
Alexi Tuomarila – fortepian
Olavi Louhivuori – perkusja
Anders Jormin – kontrabas



Jeśli, w ślad za znawcami twórczości Goethego i Schillera, przyjąć, że po okresie „burzy i naporu” zawsze musi nadejść okres klasycznego uspokojenia, to na gruncie jazzu dobrym przykładem byłaby tu ewolucja twórcza Tomasza Stańki Jeszcze jako nastolatek doznał free jazzowego olśnienia za sprawą kwartetu Ornette'a Colemana, co niemal natychmiast zainspirowało go do własnych, początkowo niezbyt pewnych kroków w tym kierunku (Jazz Darings). Wkrótce potem odnalazł się w nowatorskim na skalę międzynarodową zespole Krzysztofa Komedy, a na przełomie lat 1960 i 1970 jego własny kwintet zyskał opinię jednej z największych rewelacji europejskiego free jazzu. Później przyszły eksperymenty nieomal mistyczne (solowa sesja w grobowcu Taj Mahal) i psychodeliczne (wyjątkowa na rodzimym gruncie płyta Peyotl, zainspirowana fragmentami Narkotyków Witkacego), a u zarania nowego tysiąclecia – istny ukrop międzynarodowych sukcesów: prestiżowa nagroda Europejskiego Muzyka Roku (2002), ósme miejsce na prestiżowej liście najlepszych trębaczy magazynu „Down Beat” (2007), liczne trasy koncertowe od USA po Australię, kolejne wysoko notowane płyty dla renomowanej ECM Records... „Wieczni rewolucjoniści” jazzu w rodzaju Petera Brotzmanna, kolegi naszego muzyka z Cecil Taylor European Orchestra i kolejnej gwiazdy niniejszego festiwalu, uważają jednak, że w brzemiennej w zaszczyty jesieni życia pan Tomasz uklasycznił się w znacznym stopniu.

Jakiekolwiek mieć tu zdanie, trudno odmówić ostatnim płytom Stańki dla ECM-u, zwłaszcza Lontano (2006), waloru wyważonej i bogatej syntezy jego wcześniejszych dokonań – nie mówiąc już o tym, że artysta bynajmniej nie postradał dawnej pasji penetrowania nowych obszarów muzycznych (współpraca z młodym, „klubowym” duetem Niewinni Czarodzieje czy ze... specjalizującym się w chorale gregoriańskim Bornus Consort). Wszelako na Jazz Od Nowa Festival - gdzie imponująco zadebiutował sześć lat temu, promując świeżo wówczas wydaną płytę Soul of Things – objawi się najprawdopodobniej we wcieleniu bliższym ECM-owskiego mainstreamu, tym razem w towarzystwie Finów Alexi'ego Tuomarili (fortepian) i Olavi'ego Louhivuori'ego (perkusja) oraz znanego z występów z Bobo Stenson Trio szwedzkiego kontrabasisty Andersa Jormina. Na pewno zaś otrzymamy kolejną porcję muzyki rzetelnej, sugestywnej i głębokiej: godnej renomy i historycznych zasług Tomasza Stańki oraz wysokiego poziomu toruńskiego festiwalu jazzowego.

 

::misiek::